Parówki – czyli o zawartości mięsa w mięsie

Czy wiecie, że zawartość mięsa 90 % w parówkach różnych firm nie musi oznaczać tego samego?  Poniżej przyjrzymy się, na czym to polega.

Parówka parówce nie równa

Wyobraźmy sobie parówki dwóch różnych firm. Jedne zdecydowanie tańsze niż drugie. Na obu etykietach zawartość mięsa wynosi 90%. Które kupimy? Właśnie, tu jest haczyk. Okazuje się że jakość mięsa wykorzystywanego do produkcji wyrobów może być różna, podobnie jak jego kaloryczność i wartość odżywcza. Co ciekawe duży dodatek samego tłuszczu może być wliczany do składu jako mięso! Duże firmy z tego skrzętnie korzystają, oferując produkty względnie tanie, lecz znacznie gorszej jakości, pełne tłuszczu i dodatków wypełniających.

Wyroby KISZECZKI

W przeciwieństwie do dużych firm, KISZECZKA dba o bardzo dobrą jakość mięsa przeznaczanego do wyrobu parówek czy kiełbas.  Jego zawartość w parówkach z indyka czy parówkach Maciusia wynosi 90%. W serdelkach Amelki to aż 95%. Staranny wybór odpowiednich kawałków, a także użycie wyłącznie niezbędnych dodatków sprawia, że zawartość mięsa w wyrobach KISZECZKI na poziomie 80% mogłaby być porównywalna do zawartości mięsa 95% innych firm z dużego przemysłu. 
kiełbaski cielęce z bazylią, parówki

Etykieta prawdę ci powie

Jak zatem wybierać, aby mieć pewność co się kupuje?
Najlepiej dokładnie sprawdzać etykiety, a jeśli są to wyroby w ladzie chłodniczej – zapytać sprzedawcę o skład. To jedyny sposób, aby dowiedzieć się co się je i nie pozwolić się nabrać na wyjątkowo niską cenę…
Szczególną uwagę przy czytaniu składu należy zwracać na zawartość białka – im go więcej, tym więcej w wyrobie wartościowego mięsa. Dla osób dbających o dietę równie ważny może okazać się wskaźnik zawartości tłuszczu. Jego duża ilość może świadczyć o użyciu w produkcji dodatkowego tłuszczu, mającego obniżyć cenę wyrobu.

Dodatki

Czytając składy wyrobów, prędzej czy później zaczniemy trafiać na podejrzanie brzmiące nazwy substancji, które znalazły się w danym wyrobie. Azotyn sodu, cytryniany sodu… Czy jest się czego bać?
Przeczytaj artykuł:
Warto czytać etykiety, dowiadywać się, jaki dokładnie jest skład wyrobów, a także co kryje się pod pewnymi nazwami. Niektóre, podejrzanie brzmiące nazwy, mogą się okazać tymi spożywanymi przez nas na co dzień. Inne, pozornie zwyczajne – być czymś, czego w żadnym wypadku nie chcielibyśmy spożywać.

Kiełbaski i parówki w naszej ofercie

Zapraszamy do zapoznania się z naszą ofertą. Przy każdym wyrobie znajduje się jego skład oraz wartość odżywcza.
Być może zainteresują Cię również: